Aktualności

2012-06-03 13:46:11

Podatek śmieciowy, albo raczej o podatku śmieciowym inaczej.

O podatku śmieciowym napisano już chyba wszystko. Pisano dobrze i źle, bo wzbudza kontrowersje. Skąd się wziął? Wprowadza go nowelizacja ustawy z dnia 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach. Nawet fakt, że wprowadzono go nowelizacją a nie zupełnie nową ustawą też jest dla wielu kontrowersyjny. Nowelizacja weszła w życie z dniem 1 stycznia 2012 roku, a na wdrożenie rozwiązań, które wprowadza gminy mają 18 miesięcy.
Każdy zarządca nieruchomości ma o podatku śmieciowym swoje, czasem zupełnie indywidualne zdanie. I nie bez powodu, ponieważ ponad wszelką wątpliwość, wdrożenie przewidzianych nowelizacją ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach rozwiązań, wpłynie na zarządzanie nieruchomościami, zarówno na sam proces, jak i jego ocenę. Wywóz nieczystości stałych, podobnie jak sprzątanie nieruchomości, mimo, że nie robi tego zarządca nieruchomości, było znaczącym elementem decydującym o ocenie jego pracy. Jeżeli na nieruchomości jest czysto, a śmieci są regularnie i tanio wywożone, to większość właścicieli lokali będzie twierdziło, że ich zarządca nieruchomości to dobry specjalista, a sama nieruchomość jest dobrze zarządzana. Jeżeli jest inaczej, to zarządca nieruchomości jest zły, nawet jeżeli w rzeczywistości urabia się po łokcie dla swoich klientów i odnosi sukcesy na innych polach.
Dla nas, zarządców wprowadzenie podatku będzie miało zatem specyficzne znaczenie i efekty. W dużej mierze ułatwi nam pracę, zwolni od odpowiedzialności za cenę wywozu śmieci, z której dzisiaj każdy zarządca nieruchomości był skrupulatnie rozliczany, bo to do nas należało negocjowanie cen usług i poszukiwanie usługodawców świadczących usługę wywozu śmieci. Po wprowadzeniu nowelizacyjnych rozwiązań nie będziemy mieli na to wpływu i nikt nas z tego nie będzie rozliczał. Nie będziemy również windykowali zaliczek na pokrycie kosztów wywozu nieczystości stałych, bo będą robili to gminni urzędnicy od „płatników” podatku śmieciowego. Jednym słowem, śmieci, niemalże przestaną być naszym zmartwieniem. A nawet jeżeli, to będziemy w ich sprawie interweniowali w urzędach gmin i to z pozycji roszczeniowej „klienta”, w dodatku poirytowanego.
Czy będzie lepiej? Czy będzie gorzej? Jako zarządca nieruchomości, dla którego zarządzanie nieruchomościami jest działalnością zawodową, nie podejmuję się jednoznacznej odpowiedzi. Jako klient firmy wywożącej śmieci zdanie mam jednoznaczne. Po pierwsze, nie wierzę w zapewnienia, że „będzie taniej”. Cudów nie ma. Jeszcze nigdy nie było tak, że centralne zarządzanie jakimkolwiek procesem i rynek kontrolowany były tańsze niż zarządzanie zdecentralizowane i reguły wolnego rynku. Moją opinię potwierdzają licznie publikowane obliczenia szacunkowe w konfrontacji z kosztami, jakie ponoszę obecnie. Po drugie, dzisiaj, gdy jestem niezadowolony z jakości usług po prostu zmieniam usługodawcę. Co przyjdzie mi zrobić, gdy będę z nich niezadowolony po wprowadzeniu podatku, do tego płacąc więcej? Mam się przeprowadzić, żeby zmienić gminę?